Rozprawiamy się z patologią w branży sprzątającej. Stepapp walczy z szarą strefą i pracą na czarno.

Praca na czarno, brak ubezpieczenia społecznego i bezpieczeństwa, wieczne proszenie się o umowę, głodowe stawki, kary, wyzysk, mobbing, upokarzanie – na to wszystko skarżą się pracownicy sektora usług sprzątania. Thomas Werner i Jakub Mocarski – założyciele startupu Stepapp – postanowili podjąć działania na rzecz poprawy sytuacji. Czas przywołać branżę sprzątającą do porządku.

Globalny rynek usług sprzątania rośnie dynamicznie

Korzystanie z usług pomocy domowej, kiedyś kojarzyło się z luksusem, dzisiaj nikogo nie dziwi. Z jednej strony cenimy sobie czas wolny, z drugiej po prostu nie zawsze możemy podołać wszystkim obowiązkom. W domu zawsze jest coś do zrobienia, a zajmowanie się nim, często pochłania większą część naszego dnia. 

Według raportu Grand View Research „Contract Cleaning Services Market – Forecast 2020 to 2027”, światowy rynek usług sprzątania rośnie w tempie około 6% rocznie i przewidywana jest kontynuacja tego trendu przynajmniej do roku 2027. Prognozuje się, że rynek ten osiągnie wartość blisko 470 mld USD, z czego udział rynku europejskiego ma wzrosnąć do około 31% w 2027 roku. 

W związku z dynamicznym rozwojem gospodarczym Polski, szacuje się, że rynek usług czystości będzie u nas rósł nie mniej niż o 8% rocznie. Czeka nas również coraz większa automatyzacja w sektorze usług utrzymania czystości i ten trend widać na polskim rynku coraz bardziej.  

Stepapp odmienia branżę i nawyki Polaków

Stepapp to firma specjalizująca się w dostarczaniu usług utrzymywania porządku w mieszkaniach i domach. Oprócz sprzątania oferuje również wsparcie w wykonywaniu obowiązków domowych, takich jak pranie, prasowanie, czyszczenie sprzętów AGD czy mycie okien. Firma działa w modelu subskrypcyjnym, realizuje jednorazowe zlecenia, ale swoje usługi oferuje również na zasadach benefitu pozapłacowego dla pracowników firm. Prawdziwym przełomem jest jednak pełna automatyzacja procesu zamawiania, którą umożliwia aplikacja mobilna.

– Stworzyliśmy od podstaw aplikację do zamawiania usług utrzymywania porządku w mieszkaniu lub domu, aby ten proces jak najbardziej uprościć – mówi Thomas Werner, który wraz z Jakubem Mocarskim założył Stepapp. – Kto choć raz szukał usług pomocy domowej ten doskonale wie, że to pracochłonne zajęcie. Ludzie codziennie dają ogłoszenia o treści “Szukam pani do sprzątania” na portalach i w mediach społecznościowych. Dzwonią i umawiają się z przypadkowymi osobami, które bardzo często nie pojawiają się na miejscu w umówionym terminie. W efekcie mieszkanie dalej nie jest posprzątane, zleceniodawcy stracili mnóstwo czasu, pojawiło się uczucie frustracji, a poszukiwania osoby sprzątającej muszą zaczynać od nowa. Obłęd! – dodaje Werner.

 

Twórcy Stepapp początkowo myśleli, że technologia rozwiąże wszystkie problemy tej branży, dzisiaj wiedzą, że jej prawdziwym fundamentem są ludzie, o których trzeba i warto zadbać. Swój personel zatrudniają, weryfikują i szkolą, bo zależy im na zachowaniu takiego samego standardu i wysokiej jakości oferowanych usług w każdej lokalizacji, w której są dostępni. W tej branży nie jest to jednak takie oczywiste. 

 

– Pierwsze rozmowy rekrutacyjne to był kosmos – wspomina Jakub Mocarski. – Osoby które się do nas zgłaszały, a wcześniej pracowały w różnych firmach sprzątających, opowiadały takie historie, że na początku nie mogliśmy w nie uwierzyć. Kary finansowe i obcinanie pensji pod byle pretekstem, pomijanie w grafikach za chorowanie, brak umowy i ubezpieczenia mimo zapewnień, że będą, zastraszanie, manipulacja i groźby. Tak po ludzku, ciężko nam się tego wszystkiego słuchało. 

 

Kamila* i jej syn mieszkali w Domu Samotnej Matki. W życiu zrobiła kilka błędów, ale po urodzeniu dziecka chciała wyjść na prostą. Zatrudniła się w firmie sprzątającej, chociaż pracą ciężko to nazwać, bo umowy o pracę ani zlecenia nigdy nie widziała na oczy. Ciągle słyszała jakieś wymówki: najpierw księgowa zapomniała przygotować dokumenty, później, że umowę dostanie, ale po okresie próbnym. Nie mogła tylko uzyskać informacji, ile ten czas próby ma potrwać. Usłyszała jednak nieraz, że jeśli chce zobaczyć wypłatę musi odpracować jakieś dziwne liczby godzin za karę, że nie było jej w pracy z powodu choroby syna. Problemów i dziwnych sytuacji miała mnóstwo. O Stepapp przeczytała w internecie. Zainteresowała się firmą, napisała, przyszła na rozmowę i rozpoczęła pracę. Transparentne warunki pracy pozwoliły jej osiągnąć samodzielność i po kilku miesiącach wynająć małe mieszkanie. 

Podobną kwestię z umową miała Ewa*, z tym że jej zależało na legalnym zatrudnieniu, bo zbliża się do emerytury. Do osiągnięcia wieku emerytalnego brakuje jej jeszcze 2,5 roku. 

– Przebojowa, energiczna i uśmiechnięta. Od razu ujęła nas swoim poczuciem humoru i sposobem bycia – opowiada Jakub Mocarski, współzałożyciel Stepapp.- Nigdy nie powiedziałbym, że zbliża się do wieku emerytalnego. 

Jednak metryka nie kłamie, a rynek pracy pokazał swoje smutne oblicze. Okazało się, że dla kobiety w jej wieku pracy nie ma. Koleżanka namówiła ją na sprzątanie mieszkań, jednak podobnie jak Klaudia umowy o pracę nie zobaczyła. Dała się zwodzić pracodawcy przez kilka miesięcy, zanim trafiła na rozmowę rekrutacyjną do młodego startupu. Szybko nauczyła się, jak działa aplikacja dla sprzątaczek, bo Stepapp ma również własne rozwiązanie do kontaktowania się z zespołem i zarządzania ich pracą. Dzisiaj nie wyobraża sobie innego miejsca dla siebie, w firmie jest od 1,5 roku.

 

Szara strefa w Polsce

W Polsce istnieje rozpowszechniona praktyka wynajmowania osób do wykonywania różnych zadań, takich jak sprzątanie, pranie czy prace ogrodowe. Jednak, w porównaniu do innych krajów europejskich, zaskakująco rzadko jest to zatrudnienie legalne i uregulowane. Według danych OECD, pracownicy tego sektora stanowią jedynie 0,1% ogółu zatrudnionych w naszym kraju. Pozostali działają w szarej strefie, która na koniec 2022 roku prawdopodobnie przekroczyła w Polsce 20 proc. PKB – jak wynika z raportu opublikowanego przez UN Global Compact Network Poland. To ponad 615,66 miliarda złotych, które wystarczyłoby do wybudowania około 1 867 090 mieszkań lub finansowania rządowego programu 500+ przez kolejne piętnaście lat.  

 

Według badania portalu pracuj.pl najwięcej, gdyż aż 90% osób, które zgodziły się na wykonanie pracy w szarej strefie wykonuje obowiązki fizjoterapeutów, niań i gospodyń domowych. Dwa ostatnie zawody od dawna znajdują się na czołowej pozycji szarej strefy. Osoby, które są zainteresowane usługami porządkowymi lub potrzebują pomocy przy dzieciach najczęściej nie oferują umowy. Z drugiej strony, świadczący usługi są przekonani, że upominając się o swoje prawa stracą możliwość zarobku. W efekcie zatem pracują bez umów i nie mogą korzystać z szeregu uprawnień jak zwolnienie lekarskie czy urlop wypoczynkowy. Czy ten rynek może funkcjonować inaczej?

 

Krystyna* zanim dołączyła do Stepapp zajmowała się już sprzątaniem. Z początku biznes wydawał jej się łatwy i prosty. Szybko się jednak przekonała , że równoczesne poszukiwanie klientów, układanie kalendarza i logistyki dojazdów, a w końcu same sprzątanie zajmuje jej prawie całą dobę. W tym biznesie każde przesunięcie zlecenia skutkuje tym, że klient szuka nowej osoby do pomocy w domu. Ludzie nie lubią czekać, a Krystyna ostatnio sporo chorowała. Wpadła w błędne koło i żyła od zlecenia do zlecenia. Teraz nie martwi się pozyskiwaniem klientów, chorowanie to czas regeneracji a nie stresu, bo to firma dba o zastępstwa podczas jej nieobecności na zleceniach u stałych klientów. Okazało się, że można robić to, co się lubi bez dodatkowych zmartwień, za podobne pieniądze. Nie wspominając o tym, że wcześniej sprzątała u klientów “na czarno”, dzisiaj dzięki umowie odkłada na emeryturę i ma ubezpieczenie zdrowotne. 

Jak to działa w innych krajach?

Werner i Mocarski – finaliści ubiegłorocznego konkursu Forbesa “25 under 25” – udowadniają, że można budować w tej branży firmę na zdrowych zasadach biznesowych. W Polsce nie jest to jednak łatwe, dlatego przedsiębiorcy jeszcze do końca tego roku planują otworzyć kolejne siedziby firmy w Norwegii oraz Szwecji, gdzie rynek branży usług sprzątających jest uregulowany i działa na jasnych, określonych zasadach. Mają też nadzieję, że w Polsce pojawią się ułatwienia podobne do tych, które funkcjonują w krajach skandynawskich.      

 

W Szwecji i Finlandii od kilku lat istnieje system ulgi podatkowej na wydatki gospodarstwa domowego, o nazwie “RUT” (Rengöring, Underhåll, Tvätt – sprzątanie, utrzymanie, pranie). Oznacza to, że rząd pokrywa dużą część ceny (50% w Szwecji i 60% w Finlandii), gdy usługi takie jak sprzątanie domu, pranie czy prasowanie świadczone są przez legalnie działające firmy.

 

Dzięki temu przepisowi, zwiększył się popyt na legalnie zatrudnionych pracowników branży sprzątającej. RUT przyczynił się do poprawy warunków pracy osób sprzątających w Szwecji. Przede wszystkim, większość usług sprzątających została sformalizowana, co pozwoliło na legalizację zatrudnienia i zwiększenie zarobków. Ponadto, szwedzcy pracownicy mają teraz większą szansę na otrzymanie umów o pracę, stabilnych godzin pracy i lepszych warunków zatrudnienia. System RUT pozwala również na wprowadzenie standardów branżowych, co z kolei przyczynia się do lepszej jakości świadczonych usług.

 

W Polsce, gdzie takie rozwiązania jak RUT nie są obecne, osoby pracujące w branży sprzątającej muszą zmagać się z wyzyskiem, niestabilnym zatrudnieniem i niskimi zarobkami, co często słyszymy podczas rozmów rekrutacyjnych – mówi Thomas Werner. – Wprowadzenie podobnych ulg podatkowych mogłoby przyczynić się do formalizacji sektora, zwiększenia ochrony prawnej pracowników oraz poprawy jakości usług. Wprowadzenie takiego systemu w Polsce mogłoby zmniejszyć szarą strefę. Ponadto, lepsze warunki pracy przekładałyby się na większe poczucie wartości zawodowej i zmniejszenie stygmatyzacji zawodu sprzątacza i sprzątaczki.

 

W krajach, w których można ubiegać się o ulgę podatkową na wydatki gospodarstwa domowego, nielegalny/czarny rynek sprzątania prawie zniknął. W Polsce, gdzie nie otrzymujesz ulgi podatkowej na wydatki gospodarstwa domowego, 90% wszystkich usług sprzątania jest kupowanych na nielegalnym/nieformalnym rynku sprzątania (wyliczenia Stepapp). Zbieg okoliczności?

 

Wspólna walka o uczciwy rynek pracy

Zapobieganie pracy nierejestrowanej jest zadaniem dla wszystkich – rządu, pracodawców, pracowników i społeczeństwa jako całości. Wymaga to edukacji na temat praw pracowniczych, odpowiednich kar dla pracodawców łamiących prawo, a także systemów wsparcia dla osób, które nie mogą znaleźć legalnej pracy. Wszyscy musimy pracować razem, aby zwalczyć zjawisko szarej strefy. Zgłaszanie przypadków pracy nierejestrowanej i podjęcie działań w celu jej eliminacji to kroki w kierunku uczciwego i sprawiedliwego rynku pracy.

Stepapp dąży do poprawy sytuacji pracowników branży sprzątającej w Polsce i wprowadzenia standardów, które przyczynią się do podniesienia jakości usług oraz ochrony praw pracowników. Dzięki temu możliwe będzie zmniejszenie szarej strefy i zwiększenie godności zawodu sprzątacza. Więcej o kampanii przeczytasz pod adresem:  https://stepapp.pl/dolacz-do-nas-zwalcz-szara-strefe/

Materiał partnera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *